Szopka Elektronika — O projekcie _×

SZOPKA ELEKTRONIKA

Powrót do klasyki

Serwis poświęcony komputerom i systemom z lat 80. i 90.

C:\>RUN_ READY.

O projekcie

Szopka Elektronika
Szopka Elektronika

Szopka Elektronika to prywatny warsztat, laboratorium i małe muzeum komputerowe w jednym — a ta strona jest jego przedłużeniem w sieci. Znajdziesz tu retro komputery, stare oprogramowanie, sieci NetWare, elektronikę i naprawy sprzętu, który dawno temu skreślono jako złom.

Skąd ta nazwa?

Bez tajemnic: od miejsca. Wszystko, co tu opisuję, powstaje w domku ogrodowym — w szopce. To tam stoi stacja lutownicza, programatory i multimetry, tam lądują komputery przywiezione z giełd i piwnic, i tam — przy dobrych wiatrach — wracają do życia.

Słowo „szopka” ma w polszczyźnie drugie dno i nie uciekam od niego. Bo trochę szopki w tym jest: dorosły człowiek pochyla się nad trzydziestoletnią płytą główną, żeby zobaczyć na ekranie napis READY. Nie ma w tym żadnej praktycznej korzyści. Jest za to frajda, której nie da się wytłumaczyć nikomu, kto nigdy nie słyszał, jak stacja dyskietek szuka ścieżki zero.

Po co to wszystko?

Sprzęt z lat 80. i 90. to nie tylko nostalgia. To komputery, które można zrozumieć w całości — od zasilacza po ostatnią linijkę kodu w ROM-ie. Nie ma tu chmury, telemetrii ani warstwy abstrakcji, pod którą coś dzieje się samo. Jak coś nie działa, można wziąć lutownicę, oscyloskop i dojść do przyczyny. To rzadka i satysfakcjonująca rzecz.

Druga sprawa to zwyczajne ratowanie. Kondensatory wysychają, baterie podtrzymania wylewają się na płyty, dyskietki gubią magnetyzm. Każdy egzemplarz, który nie trafi na złom, to kawałek historii uratowany na trochę dłużej. Opisuję te naprawy krok po kroku — z fotografiami, pomiarami i błędami, które popełniłem po drodze.

Strona, która sama jest retro

To jest ta część, którą lubię najbardziej i której nie widać na pierwszy rzut oka. Większość serwisów o retro komputerach wygląda nowocześnie i na starej maszynie nie otwiera się wcale. Tutaj jest odwrotnie.

Serwis rozpoznaje, czym do niego przychodzisz, i dobiera do tego wersję strony:

Innymi słowy: tę stronę można przeglądać na Amidze, na 486 z Windows 3.11 albo na Atari — i ona po prostu zadziała. Nie jako ciekawostka, tylko normalnie. Uważam, że strona o starych komputerach powinna dać się na nich otworzyć. To brzmi oczywiście, a prawie nikt tego nie robi.

Co tu znajdziesz

Kilka słów o mnie

Mam na imię Sebastian. Nie jestem zawodowym elektronikiem — jestem amatorem w dosłownym, dobrym znaczeniu tego słowa: robię to, bo to kocham. Lutuję, mierzę, czytam schematy i czasem coś zepsuję. O tym też piszę, bo z nieudanych napraw uczę się więcej niż z tych, które od razu wyszły.

Najbliżej mi do Atari i sprzętu z tamtych lat, ale w szopce znajdzie się też Amiga i kilka pecetów z czasów, gdy megaherce liczyło się pojedynczo. Tę stronę napisałem sam, od zera — razem z systemem, który nią zarządza. Bo skoro to ma być strona o majsterkowaniu, to wypadało ją zmajstrować, a nie postawić na gotowcu.

Zajrzyj czasem

Jeśli dotarłeś tak daleko, to znaczy, że mamy coś wspólnego. Zostaw ślad w Księdze Gości — szczególnie, jeśli czytasz to na czymś starym i dziwnym, bo takie wizyty cieszą najbardziej. Możesz też napisać do mnie wprost.


Wszystkie opisy napraw i przeróbek publikuję na własną odpowiedzialność i w dobrej wierze. Zanim powtórzysz cokolwiek z tej strony, pamiętaj: w zasilaczach i monitorach CRT potrafią zostać napięcia groźne dla życia, także po odłączeniu od prądu. Zachowaj ostrożność.

Licznik odwiedzin: 0003043
Napisz do mnie